10 lutego 2013

[Łódź Aktywna] Smakowity wernisaż


Czy jedzenie obdarte z zapachu, smaku i "trzeciego wymiaru" nadal pozostaje czymś godnym uwagi? Czy można najeść się samymi oczami? Okazuje się, że tak! Możecie się o tym przekonać udając się do niedawno przez nas recenzowanego Foto Cafe 102, w którym od 7. do 20. lutego w ramach wystawy ..:eat me:.. można podziwiać niesamowicie apetyczne zdjęcia autorstwa p. Agnieszki Krach (Na krachym spodzie).

7 lutego 2013

VINDA - czy rzeczywiście zabiera do nieba?


Słowem wstępu

Nie da się ukryć, że serce kulinarnej Łodzi bije w jej centrum. Ulica Piotrkowska i jej okolice oraz Manufaktura - to głównie tam powstają nowe lokale. I choć jest to naturalna konsekwencja praw rządzących rynkiem (lokalizacja to dużo więcej niż połowa sukcesu) to jednak niezmiennie błąka mi się po głowie pytanie: czy i kiedy zaczną pojawiać się w Łodzi kawiarnie i restauracje poza centrum - na łódzkich osiedlach? Ale takie z prawdziwego zdarzenia, bo nie mówię tutaj oczywiście o sieciowych pizzeriach, nieestetycznych "kebabach" i innych miejscach o wątpliwym standardzie gastronomicznym. Mam na myśli miejsca stworzone z pomysłem, do których chce się wracać.

Czy ta wizja kiedyś się spełni? Mam taką nadzieję. Kiedy? Nie wiem. Ale wiem, że stosunkowo niedawno (w październiku 2012), poza poza ścisłym centrum Łodzi, bo na ulicy Zgierskiej 69, pojawił się godny uwagi lokal o nazwie VINDA.

VINDA to dwa interesujące połączenia: kawiarni z lunch barem oraz loftowego wnętrza z modernistycznym elementami. 

Czy są to są udane połączenia oraz czy istnieje kulinarne życie poza centrum - o tym i nie tylko dowiecie się z poniższej recenzji. Zapraszamy do lektury!


1 lutego 2013

Foto Cafe 102 - obowiązkowy punkt wycieczki po Łodzi


Słowem wstępu

Foto Cafe 102 to bez wątpienia jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na mapie łódzkich lokali. Od samego początku, a istnieje już od 8 lat (sic!), cieszy się niesłabnącą popularnością przez co zasłużyło sobie na metkę miejsca niemalże kultowego. Lokalu, którego po prostu nie wypada nie znać.

W obecnie obowiązującej nomenklaturze można by Foto Cafe 102 określić mianem klubokawiarni, chociaż w czasie, kiedy powstawało, podobne określenie nie było jeszcze w obiegu (przynajmniej łódzkim).

Dzisiejsza recenzja dedykowana jest raczej osobom spoza Łodzi, które szukają pomysłu na spędzenie wieczoru w jakimś wyjątkowym miejscu, przesiąkniętym łódzkim klimatem. Większość łodzian bowiem  doskonale orientuje się, co to jest Foto Cafe 102 - i albo z jakichś względów nie wpisują się w jego klimat i raczej nieprędko znów tam zawitają, albo - tak jak my - darzą to miejsce sentymentem i chętnie, od czasu do czasu, do niego wracają.

Zapraszamy Was do zapoznania się z naszą opinią na temat tego miejsca, a także do dyskusji na temat Foto Cafe 102 w komentarzach. Na pewno macie jakieś spostrzeżenia, które mogły nam umknąć podczas pisania tej recenzji.

27 stycznia 2013

Pizzeria Pomodoro - buon appetito!


Słowem wstępu

Bardzo długo czekaliśmy na pojawienie się w Łodzi prawdziwej włoskiej pizzerii. Co prawda, typową dla Italii pizzę na cienkim cieście można zjeść już w kilku innych łódzkich lokalach (np. Buddha Pubie, Tari Bari Bistro, czy Bella Napoli), jednak ciągle czuliśmy w tym temacie pewien niedosyt. Dlatego bardzo ucieszyliśmy się na wieść o otwarciu Pomodoro - pizzeri założonej i prowadzonej przez polsko-włoskie małżeństwo. 

Udając się do tej stosunkowo nowej pizzerii, usytuowanej w niezbyt lubianej przez nas części Łodzi (na ulicy Rewolucji 1905 r.), byliśmy pełni nadziei, że w końcu znajdziemy w naszym mieście prawdziwą włoską kulinarną enklawę.

Czy Pomodoro sprostało naszym wymaganiom? Jaką jest nasza opinia na temat tego lokalu? Tego i nie tylko dowiecie się z poniższej recenzji. Zapraszamy do lektury oraz do komentowania (jeśli chcielibyście coś dodać lub z czymś się nie zgadzacie).

18 stycznia 2013

Delicatessen - inny wymiar "obiadów domowych"?




Aktualizacja - sierpień 2013
Niestety Delicatessen Bistro & Restaurant z dniem 1.08.2013 zakończyło swoją działalność - co skutkuje tym, że poniższa recenzja traci ważność...

Słowem wstępu

Po zeszłotygodniowym tekście poświęconym Tari Bari Bistro, przyszedł czas na przyjrzenie się kolejnemu łódzkiemu bistro. Dziś zajmiemy się lokalem znajdującym się na ulicy Gdańskiej - Delicatessen Bistro & Restaurant. Byliście już tam? Słyszeliście o nim? Mówi Wam coś ta nazwa? A może skojarzyła się Wam z francuską czarną komedią "Delicatessen", w której główny bohater z powodu głodu (sic!) morduje mieszkańców swojej kamienicy? ;-)

Na swojej stronie internetowej właściciele reklamują się słowami:
"Delicatessen Bistro & Restaurant to nowe miejsce na kulinarnej mapie Łodzi. Restauracja, szybkie bistro, przyjemna kawiarnia i nastrojowa herbaciarnia - to my."
Czy rzeczywiście połączenie restauracji, bistro, kawiarni i herbaciarni, długa i niezbyt wyrazista nazwa oraz trochę niefortunna lokalizacja (z cyklu: "niby w centrum, a jednak nie do końca"), mogą być receptą na sukces?

Jeśli jeszcze nie byliście w Delicatessen, a chcielibyście dowiedzieć się co nieco na temat tego lokalu - zapraszamy do lektury recenzji! Mamy nadzieję, że pomoże ona niezdecydowanym czytelnikom odpowiedzieć na trapiące ich pytanie: iść czy nie iść?


12 stycznia 2013

Tari Bari - less is more?


Słowem wstępu

Nie da się ukryć, że miniony rok 2012 przyniósł wiele zmian na kulinarnej mapie Łodzi. Na szczęście większość z nich była in plus, a nowo powstałe lokale udowodniły niedowiarkom, że w naszym mieście jest miejsce nie tylko na kolejne "kebabownie" i fast foody, ale również na lokale nietuzinkowe, tworzone z pasją i ściśle ukierunkowane na konkretny typ klienta.

Wydaje się, że miejscem, w którym działo się najwięcej jest OFF Piotrkowska (teren dawnej Fabryki Ramischa - Piotrkowska 138/140). To właśnie tam powstała wyjątkowa Mebloteka YellowMeg Mu - knajpa z kuchnią afrykańską czy klubokawiania Spaleni Słońcem. Na mapie OFF Piotrkowskiej zagościł w ubiegłym roku jeszcze jeden lokal, którego nie wymieniliśmy, a w którym byliśmy już kilkukrotnie i chcielibyśmy się podzielić z Wami naszą opinią na jego temat...

Jak już zapewne się domyśliliście, chodzi oczywiście o Tari Bari Bistro. Jest to miejsce stworzone przez trójkę przyjaciół - Włocha oraz dwie Polki. Na facebookowej stronie Tari Bari piszą o sobie tak:
"Tari Bari Bistro to ludzie, jedzenie i miejsce. Założyliśmy bistro, bo na jedzeniu, wspólnych rozmowach przy stole, spędzaniu czasu z przyjaciółmi znamy się naprawdę dobrze."
Czy powyższa deklaracja znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości i jaka jest nasza opinia o tym miejscu? - odpowiedzi na te oraz na inne pytania znajdziecie w poniższej recenzji. Zapraszamy do lektury!

4 stycznia 2013

Affogato - znacznie więcej niż tylko kawa


Aktualizacja
Uwaga! Poniższa recenzja - szczególnie fragmenty dotyczące wystroju oraz pierwszego wrażenia - jest już niestety nieaktualna, ponieważ wnętrze Affogato przeszło prawdziwą rewolucję (zobacz fotogalerię).

Słowem wstępu

Po wizycie w tym lokalu nazwa "affogato" przestanie się Wam kojarzyć wyłącznie z wariacją na temat kawy (espresso + kulka lodów), a zacznie być synonimem miejsca, do którego chce się wracać: na śniadanie, obiad, kolację i nie tylko.

Affogato - Coffee & Restaurant - mieszczący się w samym sercu Łodzi - w jednej z bram ul. Piotrkowskiej, kusi wygodnymi kanapami, nastrojowym światłem, przyjemną muzyką i feerią smaków, które zadowolą nawet najbardziej wybrednych smakoszy.

Zapraszamy do zapoznania się z naszą opinią zarówno czytelników, którzy jeszcze w Affogato nie gościli, jak i stałych bywalców. Może ta druga grupa będzie miała ochotę podzielić się z nami swoimi wrażeniami?

27 grudnia 2012

Fresco Cafe - zatrzymaj się na chwilę

Fresco Cafe Łódź
Fresco Cafe  - wnętrze (źródło [1])

Aktualizacja - listopad 2014

Fresco Cafe przeszło gruntowny remont połączony ze zmianą nazwy na bardziej łódzką a mianowicie: Przędza. Nowy wystrój utrzymany jest w klimatach surowych i industrialnych. Poza wystrojem i nazwą w zasadzie niewiele się zmieniło, więc śmiało możecie wpadać na ul. Piotrkowską 107 na pyszna kawę (w tym parzoną metodami alternatywnymi).

Słowem wstępu

W Łodzi obok kawiarni sieciowych, za którymi nie przepadamy (powody są dwa: "bezduszne" wnętrza i ceny nieadekwatne do jakości podawanych napojów), na szczęście uchowało się kilka przytulnych miejsc serwujących pyszną kawę i domowe przysmaki. Z całą pewnością do tej grupy można zaliczyć istniejącą już od kilku ładnych lat Fresco Cafe - kawiarnię mieszcząca się w zadbanej bramie przy ul. Piotrkowskiej 107.

O tym dlaczego warto wpaść do Fresco Cafe dowiecie się z poniższej krótkiej recenzji. Zapraszamy do lektury wszystkich miłośników kawy (i nie tylko)!

15 grudnia 2012

Kawalerka - w młodości siła?



Aktualizacja:

Klubokawiarnia Kawalerka od czerwca 2014 roku zmieniła adres na... bliżej nieokreślony. Właściciele co jakiś czas organizują różnego rodzaju eventy (m.in. Kawalerka On Tour), ale póki co nigdzie nie osiedli na stałe. Chodziły słuchy, że nowa lokalizacja będzie pod coraz bardziej gorącym adresem: Piotrkowska 217, ale póki co brak na ten temat oficjalnych wiadomości. Będziemy Was informować.

Słowem wstępu

Na tapetę bierzemy kolejną łódzką klubokawiarnię - Kawalerkę, znajdującą się w najpiękniejszej łódzkiej bramie Secesja obok lokali takich jak: Jak pragnę wina, czy House of sushi, vis a vis cukierni Blikle.

Kawalerka jest chyba jednym z najbardziej młodzieżowych miejsc w naszym mieście. I to zarówno pod względem obsługi, klienteli, jak i wystroju. Czy to bardziej zaleta, czy wada, musicie ocenić sami. My tylko rzucimy kilka luźnych sugestii, które miejmy nadzieję - pomogą Wam w podjęciu decyzji, czy w ogóle chcecie tam zaglądać. Z doświadczenia wiemy bowiem, że większość Polaków jak już wchodzi do jakiegoś lokalu, czuje się w obowiązku pozostania w nim, nawet jeśli nie do końca ma na to ochotę...

9 grudnia 2012

TiTi - czyli w klimacie nie do końca filmowym


Aktualizacja - luty 2014
Niestety poniższa recenzja jest już nieaktualna, ponieważ restauracja TiTi w lutym 2014 roku zakończyła swoją działalność.

Aktualnie w jej miejcu mieści się Piwnica Łódzka

Słowem wstępu

Łódzkie lokale mieszczące się w obrębie ul. Piotrkowskiej i Manufaktury nie zawsze muszą powalać na kolana swoim wystrojem i ofertą gastronomiczną, żeby mieć klientów. Z restauracjami położonymi poza ścisłym centrum jest już inaczej, one muszą naprawdę czymś się wyróżniać, żeby na dobre zagościć w świadomości łodzian.

Czym wyróżnia się Restauracja TiTi na ul. Sienkiewicza? Czy warto tam zaglądać? Co zamawiać, a czego unikać? Jaka pora dnia jest najlepsza na odwiedziny w TiTi?

Tego i nie tylko dowiecie się z poniższej recenzji, do której napisania zmobilizowały nas m.in. komentarze fanów na naszym facebookowym profilu. Przy okazji gorąco  zachęcamy wszystkich do polubienia Łodzi od Kuchni na FB! Dzięki temu będziecie na bieżąco nie tylko z najnowszymi recenzjami, ale również z kulinarnymi wydarzeniami w naszym ukochanym mieście.

6 grudnia 2012

[Łódź Aktywna] Festiwal Paelli

”restauracja
El Toro - Festiwal Paelli 1.12.2012 (sala na górze)

Jako że nie samymi recenzjami człowiek żyje, na Łodzi od Kuchni, od czasu do czasu, pojawiać się będą również opisy (szeroko pojętych) wydarzeń kulinarnych, w których braliśmy udział i o których chcemy napisać kilka ciepłych (lub mniej) słów. Jeśli chcecie być na bieżąco informowani o zbliżających się kulinarnych wydarzeniach w naszym mieście, zachęcamy do polubienia Łodzi od Kuchni na facebooku.

Pierwszy wpis z cyklu "Łódź Aktywna" dotyczy Festiwalu Paelli, który odbył się w restauracji El Toro w ostatnią sobotę (1.12.2012) i na który z przyjemnością się wybraliśmy.

2 grudnia 2012

LA PIES - kolorowy fragment Łodzi


Aktualizacja - czerwiec 2013
Niestety poniższa recenzja jest już nieaktualna, ponieważ klubokawiarnia La PIES z dniem 2.06.2013 zakończyła swoją działalność... Wielka szkoda, bo z całą pewnością było to miejsce z potencjałem. Nie wiemy jaki był powód zamknięcia La PSA (finansowy / inny), ale możemy przypuszczać, że mogła dać się we znaki lokalizacja lokalu. Czy pojawi się w tym samym miejscu kolejna knajpa...?

Słowem wstępu

Ostatnimi czasy w Łodzi pojawiło się sporo klubokawiarni. Czy rzeczywiście w naszym mieście jest na nie miejsce? Czy Łodzianie nie czują już lekkiego przesytu, mając do swojej dyspozycji całą masę pubów, restauracji i typowych kawiarni?

Najpierw było Cafe Wolność, potem długo, długo nic i oto pojawiły się kultowe już Owoce i Warzywa, a później Spaleni Słońcem, Mebloteka Yellow, Zmiana Tematu, Kawalerka...

Wszystkie wyżej wymienione miejsca koegzystują w okolicach największego deptaka Łodzi - w dzień kusząc kawą i ciastkiem, a wieczorami alkoholem i głośniejszą muzyką. Właściwie każde z nich wycelowane jest w nieco inny "target" - inną grupę wiekową. Można odnieść wręcz wrażenie, że chodzenie do określonej klubokawiarni jest trochę odzwierciedleniem tego, jaką osobą jesteś. To nie są miejsca dla bezimiennego tłumu przypadkowych gości. Jeśli nie jesteś ubrany w określony sposób, możesz w niektórych z tych miejsc poczuć się nieswojo i raczej już tam nie wrócisz.

Ostatnio do grona łódzkich klubokawiarni dołączyła kolejna - o sympatycznej nazwie - La Pies. W mojej ocenie La Pies różni się jednak od wyżej wymienionych lokali. Łódź doczekała się bowiem w końcu klubokawiarni, w której można poczuć się całkowicie swobodnie. W La Pies nie obowiązuje żaden dress code. Z jednej strony nie ma bufonady, a z drugiej - wymuszonego luzu. Myślę, że w tej klubokawiarni, każdy może być taki, jaki jest i robić to, na co ma ochotę. Bez względu na to, czy jest introwertykiem zatopionym w świecie książek, czy zwierzęciem towarzyskim, uwielbiającym spędzać czas w gronie znajomych.

Dlaczego jeszcze warto przyjść do La Pies i jak jest nasza opinia o tym lokalu dowiecie się z naszej recenzji. Zapraszamy do lektury!