Słowem wstępu
Zdecydowana większość lokali gastronomicznych, które otworzyły się w Łodzi w minionym 2013 roku to miejsca o charakterze raczej nieformalnym. Jeśli chodzi o wystrój - prym wiodły motywy post-industrialne, zaś jeśli chodzi o menu - burgery, pizza i makarony. Momentami dochodziliśmy wręcz do wniosku, że za chwilę z kulinarnej mapy Łodzi na dobre znikną lokale odporne na wspomnianą wyżej modę. Takie wrażenie można było odnieść chociażby po remoncie, które przeszło
Affogato (
recenzja) czy kuchennej rewolucji w dawnej
Lokandzie, a obecnie
Pikniku (
recenzja). Na szczęście znalazł się przysłowiowy wyjątek potwierdzający regułę, czyli
Restauracja Galicja w Manufakturze.
Galicja - zgodnie z tym, co sugeruje sama nazwa - jest miejscem, które kuchnią, wystrojem i muzyką stara się nawiązywać do terenów Austro-Węgier, Ukrainy i Polski, a więc historycznej Galicji. Czy właścicielom udało się odtworzyć ten galicyjski klimat? Czy pójście pod prąd i na przekór lokalowej modzie było dobrym posunięciem? Tego wszystkiego (i nie tylko) dowiecie się z naszej recenzji. Przyjemnej lektury!