16 lipca 2013

Trattoria Domenica - dobry pomysł na niedzielny obiad


Słowem wstępu

Długo nie mogliśmy się doczekać momentu, kiedy w łódzkich lokalach obok grubego placka suto polewanego sosem czosnkowym, zagości klasyczna cienka włoska pizza. Na szczęście w ostatnim czasie takich miejsc jest coraz więcej. Obok niedoścignionego Pomodoro (nasza recenzja), smaczną pizzą uraczą nas między innymi Tar Bari Bistro (nasza recenzja), czy Buddha Pub (nasza recenzja).

Jeszcze do niedawna ciężko nam było sobie wyobrazić, że rodowity włoski placek mógłby pojawi się również w osiedlowych pizzeriach i restauracjach. A jednak, wszystko wskazuje na to, że cienka pizza powoli zaczyna wypierać swoją grubszą polską koleżankę także z osiedlowych lokali. Doskonałym przykładem na to jest bohaterka dzisiejszej recenzji - Trattoria Domenica.

Jeśli mieszkacie na Retkini lub w jej okolicach, a jeszcze nie słyszeliście o tym lokalu - gorąco zachęcamy Was do zapoznania się z poniższą recenzją. Zaś tych z Was, którzy już odwiedzili Domenicę, tradycyjnie zapraszamy do dyskusji w komentarzach. Przyjemnej lektury!

23 czerwca 2013

[Rozmowy Kuchenne] Foto Cafe 102

Foto Cafe 102 Lodz od Kuchni

Większość łodzian doskonale kojarzy Foto Cafe 102 (nasza recenzja), jednak z pewnością nie wszyscy znają jego historię...

Od czego to wszystko się zaczęło, kto stoi za sukcesem popularnej klubokawiarni, co zrobić, żeby "zawisnąć" na ścianach Foto Cafe 102, jakie koktajle szczególnie warto tam zamawiać - na te tematy (i nie tylko) rozmawialiśmy z Bartkiem - event managerem, szefem baru i barmanem Foto Cafe 102. 

Zapraszamy do lektury naszego kolejnego wywiadu w ramach cyklu "Rozmowy Kuchenne"!

11 czerwca 2013

[Łódź Aktywna] Festiwalowe szaleństwo


W miniony weekend Łódź ogarnęła prawdziwa festiwalowa gorączka. Festiwal Dobrego Smaku, Festiwal wina i sera, a na dodatek jeszcze Fotofestiwal 2013. Aż miło było popatrzeć na łodzian, którzy korzystając ze sprzyjającej aury opuścili swoje mieszkania, by rzucić się w festiwalowy wir doznań smakowych i estetycznych. Serdecznie zapraszamy do lektury naszej relacji z 10. edycji Festiwalu Dobrego Smaku!

3 czerwca 2013

Piknik - changes, sweet changes?



Słowem wstępu

Ulica Traugutta od jakiegoś czasu pretenduje do miana gastronomicznej mekki Łodzi: The Dorsz (nasza recenzja), Owoce i Warzywa, Tapas y Vino (nasza recenzja), Varoska, Chłopskie Jadło, Columbus Cafe, W te pędy, a do niedawna: Locanda - przytulna restauracja w klimacie rustykalno-śródziemnomorskim, która serwowała m.in. całkiem smaczną pizzę na cienkim cieście. Mimo że nie byliśmy wielkimi fanami Locandy to jednak ze zdziwieniem przyjęliśmy fakt jej zniknięcia...

Aż tu nagle, ni stąd ni zowąd, pojawił się Piknik. W dzień - restauracja, w piątkowo-sobotnie wieczory - klub, czyli połączenie dość nietypowe jak na łódzkie standardy. Wnętrze lokalu zmieniło się nie do poznania. Menu również przeszło gruntowną przemianę, chociaż w dalszym ciągu dominuje kuchnia włoska. Pozostał natomiast ten sam właściciel lokalu, który najwyraźniej poczuł pęd do zmian i postanowił na własną rękę przeprowadzić "kuchenną rewolucję".

Czy takie gruntowne zmiany w lokalach są niezbędne? Czy są jedynym sposobem na przyciągnięcie nowych klientów? Czy każda restauracja/bar/pub mają swój "termin ważności"? Jakie jest Wasze zdanie?

Zachęcamy Was do lektury naszej recenzji oraz do dyskusji w komentarzach.


19 maja 2013

Drukarnia - na czym polega jej fenomen?


Słowem wstępu

Drukarnia Skład Wina & Chleba już od pierwszych dni istnienia cieszy się niesłabnącą popularnością wśród łodzian. Ciężko tam o wolny stolik - nie tylko w godzinach lunchowych i wieczornych, ale również w  porze śniadaniowej (przynajmniej w weekendy). Jest to zjawisko dość niespotykane jak na standardy łódzkich lokali parających się gastronomią...

Na czym polega fenomen Drukarni? Czy jej popularność jest zasłużona, czy to tylko chwilowa moda, która minie, gdy na horyzoncie pojawi się inny lokal, w którym warto będzie "bywać"? (a może już się pojawił?) O tym i nie tylko przeczytacie w naszej recenzji - świeżuteńkiej niczym chleb i bagietki wypiekane w Drukarni. Zachęcamy do lektury!

12 maja 2013

Tapas y Vino - w tęsknocie za Hiszpanią


Aktualizacja
Z przykrością informujemy, że Tapas y Vino, lokal któremu bardzo mocno kibicowaliśmy zniknął z kulinarnej mapy Łodzi. Mimo solennych obietnic nie powrócił w nowej odsłonie w nowej lokalizacji. A szkoda bo w łodzi ciągle jest miejsce na porządny tapas bar...

Słowem wstępu

Ci, którzy śledzą naszego bloga wiedzą, że jesteśmy fanami (żeby nie powiedzieć: fanatykami) klimatów hiszpańskich. Od dawien dawna czekaliśmy więc na pojawienie się w Łodzi miejsca, które zasługiwałoby na miano prawdziwego baru tapas... Co prawda tapasy można przekąsić również w lubianej i rekomendowanej przez nas restauracji El Toro (nasza recenzja), ale to ciągle "tylko" restauracja i na dodatek z dala od "imprezowego" serca naszego miasta, jakim jest ul. Piotrkowska.

I oto doczekaliśmy się powstania Tapas y Vino. Małego lokalu skąpanego w świetle kolorowych butelko-lampek. Jeśli jesteście ciekawi jak "hispanofile" oceniają to miejsce, co (jeśli w ogóle) by w nim zmienili i komu je polecili - gorąco zachęcamy Was do lektury poniższej recenzji.

26 kwietnia 2013

Zbożowa - na zdrowie?


Słowem wstępu

Nowe bistro Zbożowa wpisuje się w trendy związane ze zdrowym trybem życia. W Zbożowej można więc zjeść dietetyczne dania (głównie wegetariańskie) popijając tytułową kawą zbożową, bądź innym, pozbawionym konserwantów napojem. Na dodatek ze Zbożowej można przejść prosto do poradni dietetycznej, zaś twórcy tego lokalu deklarują, że ma być to miejsce, w którym odbywać się będą różnego rodzaju spotkania i warsztaty mające nauczyć łodzian jak odmienić swoje życie, aby było nieco zdrowsze.

Co my na to? Czy daliśmy się przekonać do tej ekologicznej, wegetariańskiej alternatywy dla wszechobecnego "fast-food'u"? Komu możemy polecić to miejsce i czy będziemy tam wracać? O tym i nie tylko dowiecie się z poniższej recenzji. Zapraszamy do lektury!

18 kwietnia 2013

[Łódź Aktywna] Bo kawa niejedno ma imię


W miniony weekend we Fresco Cafe (nasza recenzja) miało miejsce wydarzenie stanowiące prawdziwą gratkę dla kawoszy. Pierwszy łódzki cup tasting miał przybliżyć łodzianom smak i aromat czarnej kawy parzonej metodą przelewową. Ten sposób przygotowywania czarnego napoju zjednuje sobie w naszym kraju coraz więcej miłośników. W innych polskich miastach kawa parzona metodą przelewową weszła już na stałe do menu niektórych kawiarni i restauracji. W Łodzi jednak do niedawna niewiele osób o niej słyszało. Fresco Cafe postanowiło jednak to zmienić i pokazać łodzianom, że kawa niejedno ma imię...

7 kwietnia 2013

Flodin Tapas - nie samym pomysłem żyje lokal



Aktualizacja - październik 2013
Uwaga! Z przyczyn administracyjnych Flodin Tapas został zamknięty.

Aktualnie na jego miejscu działa The Bear Bar

Słowem wstępu

Flodin Tapas to miejsce z ogromnym potencjałem. Jego twórcy mają bowiem to, czego wielu lokalom łódzkim i nie tylko brakuje. Chodzi oczywiście o świetny i oryginalny pomysł. W przypadku Flodin polega on na połączeniu hiszpańskiej tradycji "tapas" ze smakami prosto ze Szwecji.

Czy ten koncept ma szansę "wypalić" w łódzkich warunkach? Co nam się spodobało we Flodin Tapas, a co w naszej opinii wymaga dopracowania? Zapraszamy Was do lektury recenzji tego niedawno otwartego lokalu, który zajął miejsce po dość dobrze kojarzonej przez łodzian Restauracji Złotej.

28 marca 2013

Amarant - kulinarna terra incognita?



Aktualizacja - lipiec 2013
Niestety poniższa recenzja jest już nieaktualna, ponieważ restauracja Amarant z dniem 17.07.2013 zakończyła swoją działalność...

Słowem wstępu

Ciekawi jesteśmy jak wielu z czytelników Łodzi od Kuchni kojarzy restaurację Amarant? My trafiliśmy tam niedawno i zdumiało nas, że wcześniej nikt z naszych znajomych nie polecił nam tego miejsca. W końcu lokal ten działa już od 2011 roku i ma naprawdę świetną lokalizację. Dlaczego więc nie cieszy się taką popularnością, jak chociażby restauracja Jak pragnę wina (nasza recenzja) czy Affogato (nasza recenzja)?

W dzisiejszej recenzji zajmiemy się odkrywaniem tajemnic tej "białej plamy" (chociaż może należałoby napisać - "amarantowej", biorąc pod uwagę nazwę i kolorystykę lokalu) na łódzkiej mapie gastronomicznej.

Zachęcamy Was do zapoznania się z naszą opinią na temat Amarantu, a także podzielenia się z nami oraz czytelnikami Łodzi od Kuchni Waszym spostrzeżeniami na temat tej restauracji.


24 marca 2013

[Rozmowy Kuchenne] MEG MU

MEG MU Łódź od Kuchni

Kulinarna mapa naszego miasta nieustannie się rozrasta. Łodzianie mają okazję podbijać coraz to nowe lądy wypełnione nieznanymi im wcześniej smakami i aromatami. Oprócz bogatej oferty kuchni europejskiej i azjatyckiej, w Łodzi można zasmakować także oryginalnych potraw i napojów afrykańskich.

Jeśli macie ochotę na podróż w głąb Czarnego Lądu, zachęcamy Was do przeczytania wywiadu z Magdą i jej pochodzącym z Konga - mężem Rene, którzy od niedawna wspólnie prowadzą w strefie OFF Piotrkowska lokal o tajemniczej nazwie MEG MU (nasza recenzja).

Dzisiejsi bohaterowie "Rozmów Kuchennych" zdradzą Wam między innymi: skąd wywodzi się nazwa MEG MU, kto jest odpowiedzialny za projekt i wykonanie wnętrza ich lokalu oraz jakimi eksperymentami kulinarnymi planują zaskoczyć swoich klientów w najbliższym czasie.

Miłej lektury!

17 marca 2013

Suzette - o naleśniku raz jeszcze


Aktualizacja
Niestety naleśnikowa formuła nie sprawdziła się w Manufakturze i restauracja Suzette w kwietniu 2014 roku zamknęła swe podwoje... Jaki lokal zajmie jej miejsce? Czy problemem okazała się przeciętna kuchnia czy lokalizacja? A może chodziło o względy administracyjne i bezwzględną konkurencję? Jeśli macie zdanie na ten temat oczywiście zachęcamy do komentowania.

W grudniu 2014 roku miejsce po Suzette zajął lokal sieciówki Rajskie Jadło i działa tam do tej pory. Czy rzeczywiście potrawy z bemarów są lepsze od francuskich crepes? Pozostawiamy o Waszej ocenie.

 

Słowem wstępu

Czy "temat naleśnika" w Łodzi został już wyczerpany? Czy może łodzianie są w dalszym ciągu głodni naleśników? Czy istniejąca od niedawna w Manufakturze naleśnikarnia Suzette ma szansę dorównać popularnością niedoścignionemu Manekinowi i depczącej mu po piętach Pozytyvce (nasza recenzja)? I wreszcie, czy naleśniki w wersji serwowanej w Suzette wyróżniają się czymś szczególnym?

Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na powyższe pytania oraz naszą opinię na temat naleśnikarni Suzette, zachęcamy do lektury poniższej recenzji.